Moda na ombre

Ombre, czyli charakterystyczny efekt stopniowania kolorów, najpierw pojawił się na głowach celebrytek. Fryzjerzy fundowali im najpierw rozjaśniane końcówki, a następnie farbowanie od połowy włosów. Mimo głosów, że taka fryzura wygląda na zaniedbaną i przypominającą kilkumiesięczne odrosty, trend się przyjął i ombre zaczęło pojawiać się na ulicy. Ponieważ moda jest w dzisiejszych czasach bardzo dynamiczna i szybko reaguje na hity, wkrótce potem sklepy wypełniły się ciuchami z tym specyficznym efektem cieniowania. W sklepach znaleźć można praktycznie wszystkie części garderoby zdobionej w stylu ombre, ale trzeba przyznać, że najlepiej prezentuje się on na luźnych, prostych ubraniach. Dodaje im oryginalności, ale jednocześnie podkreśla niezobowiązujący charakter. W sam raz na lato! W ślad za branżą odzieżową, trend podchwyciła i zaadaptowała branża kosmetyczna. W sieci pojawiło się mnóstwo tutoriali, prezentujących krok po kroku technikę wykonania ombre manicure, a niektóre firmy kosmetyczne zaczęły produkować także specjalnie do tego przeznaczone zestawy. Do uzyskania efektu cieniowania, potrzebujemy 2-3 lakierów w podobnej gamie kolorystycznej (np. róż + pomarańcz + koral) i gąbeczki do nakładania podkładu. Pokrywamy ją wąskimi paskami wszystkich lakierów, a następnie przykładamy i dociskamy do paznokcia. Potem wystarczy już tylko usunąć pozostałości lakieru z palców, przeciągnąć paznokcie bezbarwnym utwardzaczem i gotowe!